Na styku robotyki i mechaniki kwantowej

Sejnowski należy do licznego grona fizyków usiłujących wykorzystać prawa teorii kwantowej do badania tajemnic mózgu.
Oczywiście, badania mózgu to dziedzina zupełnie różna od fizyki teoretycznej. W fizyce celem jest znalezienie najprostszych, najbardziej eleganckich rozwiązań problemów podstawowych, takich jak Wielki Wybuch czy jednolita teoria pola. Biologia natomiast jest wysoce nieuporządkowana, nieeleganc-ka i pełna ślepych zaułków. Podczas gdy fizyka opiera się na prawach uniwersalnych, jedyną uniwersalną zasadą uznawaną w biologii jest prawo ewolucji, pełne niekonsekwencji i zadziwiających wyjątków.
„Mnóstwo szczegółów i faktów dotyczących organizacji świata ożywionego w całej historii rozwoju miało charakter przypadkowy. Nie można założyć, że Natura, aby coś osiągnąć, wybiera najkrótszą i najprostszą drogę. Niektóre cechy są pozostałościami wcześniejszych stadiów ewolucji. Zdarza się też, że pewne geny zaczynają nieoczekiwanie pełnić zupełnie inną funkcję niż ta, do której były przeznaczone" - zauważa Sejnowski.30
Projektując NETalka, Sejnowski poszedł śladami innego fizyka kwantowego, Johna Hopfielda, który w 982 roku zapoczątkował badania nad sieciami neuronowymi. Jego prace przyczyniły się do wzrostu zainteresowania teorią sieci neuronowych.
Wysoki, przystojny i elegancki John Hopfield przypomina raczej dystyngowanego rektora uniwersytetu lub dyrektora poważnej firmy niż fizyka zajmującego się teorią ciała stałego badacza studiującego tajemnicze tabele, zawierające dane o własnościach kryształów, metali, magnetyków i półprzewodników.
Pod koniec lat siedemdziesiątych Hopfield zaczął uczestniczyć w odbywających się dwa razy do roku w MIT seminariach poświęconych badaniom neurobiologicznym. Wkrótce spostrzegł, że cała dziedzina sztucznej inteligencji jest bezładną mieszaniną interesujących, lecz nie przystających do siebie okruchów wiedzy, pozbawioną jakichkolwiek zasad porządkujących. Hopfield zaczął się zastanawiać, czy w dziedzinie sztucznej inteligencji mogą istnieć, tak jak w fizyce, jakieś ukryte fundamentalne prawa.
W fizyce ciała stałego, która zajmuje się atomami ciasno związanymi ze sobą w strukturze sieci, kilka zasadniczych praw mechaniki kwantowej porządkuje zachowanie się całego układu. Hopfield przeprowadzał badania szkieł spinowych -sieci atomowych, w których atomy mają niezerowy spin (obrazowo: elektrony w atomach wirują). Zadał sobie pytanie, czy atomy uporządkowane w sieci krystalicznej ciała stałego nie mają czegoś wspólnego z neuronami tworzącymi mózg. Czy neuron w mózgu można traktować jak atom w sieci krystalicznej? Wnioski, do jakich doszedł w trakcie swoich rozważań, przedstawił w opublikowanej w 982 roku sławnej pracy „Neu-ral Networks and Physical Systems with Emergent Collective Computational Abilities" („Sieci neuronowe i układy fizyczne oraz wynikające z ich kolektywności możliwości obliczeniowe").
Była to rzeczywiście rewolucyjna koncepcja, która zdumiała zarówno badaczy sztucznej inteligencji, jak i fizyków kwantowych. Dotychczas przedstawiciele szkoły „z góry na dół" utrzymywali, że „rozum" jest niesłychanie skomplikowanym programem, któremu potrzebny jest olbrzymi komputer. Hopfield zasugerował, że dzięki mechanice kwantowej inteligencja może pojawić się, bez żadnych programów, wśród bezmyślnych atomów!